Ropień – Początek końca świata


Wydaje się, że Ropień to jednostka muzyczna, która została stworzona do zadań specjalnych. Zostali oddelegowani gdzieś na kraniec muzycznego świata, gdzie grawitacja nie działa tak jak powinna, przez co mamy do czynienia z lawirowaniem między stylistykami. To tutaj stykają się dwie płyty tektoniczne – punk rockowa i zimnofalowa. Brzmi to mało naturalnie? Skądże! Towarzyski szlif […]

Phrenelith – Desolate Endscape


Na scenie death metalowej ciężko jest znaleźć nowych bohaterów, jest to poletko zarezerwowane raczej dla starszych wyjadaczy. Piszę te słowa zdając sobie sprawę z tego, że Ulcerate to zespół, który w czubie ligowej tabeli utrzymuję się od dobrych kilku sezonów. To kapela z niepodważalną klasą, która zasłużyła sobie na taki los. Phrenelith są na początku […]

Hollywoodfun Downstairs – Tetris


„Tetris” to album, który potrafi cieszyć w sposób wielokrotny. Nowozelandczycy na najnowszym wydawnictwie postarali się o komfortowe warunki dla wściekłych noise rockowych tąpnięć, po których czasami naprawdę ciężko jest się podnieść ze zgliszczy. Tym, co jednak urzeka mnie najbardziej w postawie Hollywoodfun Downstairs to kumulacja ich aktywności w sferze post hardcore’owej, której w końcu nie […]

Zwidy – Zwidy


Przy okazji tego zespołu ciężko jest mówić o przynależności stylistycznej. Zwidy miotają się gdzieś pomiędzy math rockiem a post hardcorem. Czasami puszczą w obieg kilka spłoszonych nut, w których ciężko jest jednak znaleźć wartości odżywcze. Zrzućmy to jednak na karb młodości, wszak kapela to debiutanci, którzy rozpoczęli wspólne granie w listopadzie 2016 roku. To młodzi […]

Tau Cross – Pillar of Fire


Tau Cross to zespół, który próbuje uwspółcześnić heavy metal, czyli jeden z najbardziej hermetycznych gatunków muzyki. Dla mnie jest to styl, w którym to współczynnik melodyjności nie jest współmierny do wartości merytorycznych. Na palcach jednej ręki można policzyć zespoły, które w realistyczny i dosadny sposób potrafiły zamanifestować swoją oryginalność w obrębie tej stylistyki. Całe szczęście […]

KRZTA – KRZTA


Pełnometrażowy debiut zespołu KRZTA wytacza działa w postaci argumentów, z którymi naprawdę trudno jest dyskutować. To płyta, na której olszyńskie trio przywołuje do życia dźwięki spod znaku Kobonga, poddając je obróbce metalowej. Nie ma tu jednak miejsca na proste kalkowanie emocji, ponieważ główne mathcore’owe wątki mają oryginalne punkty zaczepienia w postaci sludge metalowych rewersów o […]

Code Orange – Forever


„Forever” to dziwaczny, tym niemniej bardzo udany balans na granicy legalności. Wydaje się, że jest to bardziej zasługa zespołowej intuicji pomieszanej z pewną dozą szaleństwa niż w pełni policzalnym wyrachowaniem. Kto o zdrowych zmysłach łączyłby metalcore z industrialem, obtaczał w powerviolence i dla pełnego nasycenia wplatał elementy sludge metalu? W tak skrajnych przypadkach z pomocą […]