Good Night Chicken – You Like The Taste, Don’t You

good nig

Good Night Chicken to zespół, który nie ma parcia na jakąkolwiek rewolucję. Nie zmienia to jednak faktu, że Panowie na „You Like The Taste, Don’t You” zaczęli na forum publicznym wysuwać rezolucje o coraz to śmielszym charakterze. Po tej płycie z całą pewnością nikt ich już nie odeśle do macania kur. Formacja mocno przewietrzyła swoje studio i choć niektóre gesty nadal zdarza im się wykonywać mechanicznie, to woń smarów lo-fi i zasłyszanych garażowych motywów nie drażni już tak mocno, bo neutralizowana jest w pełni przez zaskakujący psychodelicznym nawiew.

Bydgoski duet w porównaniu do poprzednich płyt zaczął w końcu stawiać kroki, które trzymają się z dala od mocno wydeptanych ścieżek. Swoje walory podkreślił poprzez dokooptowanie do całego przedsięwzięcia szczypty elektronicznych barw. Oczywiście zabieg ten stosowany był już wcześniej, ale dopiero teraz wydaje się on mieć w pełni prawomocne podstawy. Trzeba przyznać, że na poprawę kondycji naszych bohaterów wpływ miała nie tylko kwestia stosownie dobranych ozdobników, ale i konstrukcja riffów, jak i całych kompozycji, które zanurzone zostały w nieco chropowatej produkcji. Artur Kujawa, który często posiłkuje się psychodelicznym rockiem stworzył kilka niepoczytalnych, lekko rozmytych w surf rocku zagrywek, które można uznać za główną siłą napędową tej płyty. Sporo ciepłych słów należy kierować również w stronę Tomka Gołdy. Muzyk w końcu uporządkował swoją grę, nabrał odpowiedniego dystansu i przestał tracić siły na szaleństwo bez pokrycia. O wiele lepiej wykorzystuje energię swojego instrumentu, skupiając się przede wszystkim na tym, by podkreślić puenty wyprowadzane przez gitarzystę. To ten rodzaj współpracy, który cenię sobie najbardziej, pozbawiony nadęcia, obrastający w piórka naturalności wspartej przez muzykalność. Do rangi wielkiego wydarzenia „You Like The Taste, Don’t You” z pewnością trochę brakuje, tym niemniej kapela dorasta w sposób, który musi, a przynajmniej powinien wzmagać coraz to większe zainteresowanie.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s