P*I*G – The Impulse Church

10fuckingstars-wordpress-com6„The Impulse Church” to płyta, przy okazji której oddychanie pełną piersią to zadanie ciężkie do zrealizowania. Jest to album, który przy pierwszym kontakcie bardziej odrzuca, niż daje nadzieję na pełne zrozumienie. P*I*G oprowadza słuchacza po opuszczonym kościele, w którym to ostały się stare industrialne liturgie. Jednak zanim na dobre przystąpimy do ich odczytu, pojeni jesteśmy winem z domieszką, nieco niezrównoważonych neofolkowych nut smakowych. To ten rodzaj „zanieczyszczeń”, który może powodować halucynacje. Omamy spowodowane mogą być również tym, że sklepienia stylistyczne łączą się bardzo wysoko, gdzieś na granicy muzycznej abstrakcji, do której należy przywyknąć. Ten album jest pełen niespodzianek. Zdarza się wszak i tak, że gitara przybiera quasi noisowe tony, pod naporem których spróchniałe belki toczą drobinki kurzu na syntezatorowe plamy. Jakub-Monika Lampart, który odpowiedzialny jest za wszystkie dźwięki spowijające to wydawnictwo, dobrze wie jak korzystać z dark ambientowych, powłóczystych, nieskoordynowanych naleciałości. Ukrył je w zakamarkach kompozycji nadając im kształt powoli nacierających impulsów. Czasami kłuje to w uszy, czasami wprawia w ekscytację. Oddzielając jednak ziarno od plew, bardzo szybko można zrozumieć, że tego pierwszego jest na płycie zdecydowanie więcej. Uczciwa robota niepozbawiona znaków szczególnych.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s