Converge, Gorguts, Havok – Zaklęte Rewiry, Wrocław (20.08.2017)

converge

Jadąc na ten koncert wieszczyłem apokalipsę. Wytaczając takie słowa trzeba być pewnym, że jedzie się na zespół, który jest w formie. Converge to formacja dla której, warto jest zdzierać sobie gardło, czy też pozwolić by ktoś w młynie nadepnął na odcisk. To ten rodzaj emocji, dla których warto jest się spalać. Zanim na scenie zameldowała się kapela Jacoba Bannon’a, w roli supportów zaprezentowały się dwie formacje: Gorguts i Havok.

Bez bicia przyznaję się, że na thrash metalowa rozgrzewkę w wykonaniu Amerykanów nie udało mi się dotrzeć na czas. Podobno mam prawo żałować. Koncert koncertem, ale zespół Havok to kapela, która na płytach od zawsze prezentowała się dla mnie niewiele powyżej średniej, a to żaden wyznacznik, by podjąć szybsze kroki. Tym bardziej kiedy człowiek głodny po podróży. Na łeb i na szyję gnałem za to na Gorguts. To była moja pierwsza wizyta w klubie Zaklęte Rewiry, dlatego też dość skrupulatnie wsłuchiwałem się w warunki akustyczne klubu. Formacja dowodzona przez Lemay’a zabrzmiała selektywnie, death metalowe bagno wciągało słuchacza na wielu płaszczyznach. Brakowało być może trochę dociążenia gitar, ale nie powodowało to ubytków w jakości widowiska. Muzycy tej kapeli wystrzegają się raczej tych najbardziej ekstremalnych temp – przedkładając nad prędkość nastrój. Zaczęli od klasyki, na pierwszy ogień poleciał „From Wisdom to Hate”, który odegrany został z niezwykłą precyzją. Kolejny utwór „Obscura” to dzieło wybitne, przepełnione psychodelicznym odrealnieniem napędzanym dysonansami. Z radością można było śledzić to, co się wyprawiało na wysokości sekcji rytmicznej. Panowie najwięcej czasu w swojej setliście poświęcili na kawałki z albumu „Colored Sands”. Utwór „Forgotten Arrows”, który kończył ich występ to najlepszy przykład na to, jak można osiągnąć głębię emocjonalną poprzez odnalezienie w swojej przeszłości kilku nośnych wątków, a następnie rozbudowanie ich na potrzebę teraźniejszości. To wszystko sprawia, że propozycja serwowana przez Gorguts pomimo przepychu kompozycyjnego swoją historię stale ryje w metalowej skale.

Kilka minut później…

Nie chce posądzać Converge o brak krzepy, czy też zaniedbanie kondycji fizycznej, ale ciężko jest zrozumieć, czemu Panowie grają tak krótkie koncerty. Niedosyt to zbyt łagodne słowo, by opisać moje odczucia tuż po ich gigu. Zdaję sobie sprawę, że takie występy zabierają dużo energii, ale w setliscie trafiło się kilka kawałków o mniejszym natężeniu, gdzie swobodnie można doładować akumulator i pohasać odrobinę dłużej niż ustawa przewiduje. Dobrze, dość narzekania, bo widowisko miało zdecydowanie więcej wzlotów niż upadków. Na pierwszy ogień poleciał „Dark Horse” najlepszy kawałek z krążka „Axe To Fall”. Kolejnym ciosem był „Aimless Arrow” z natarczywą pracą gitary, która jeśli już wychodziła przed szereg, dobijała gwoździe do podłoża z motoryką godną szczerych braw. Za to „Eagles Become Vultures” był popisem sekcji rytmicznej, w której prym wiódł perkusista Ben Koller. Jego gra to znakomity przykład, jak wspaniale można łamać wszelkie dotychczasowe konwencje o nieagresji. W nowe utwory nie do końca dane było mi się wgryźć, ale są one nacechowane jadem ociekającym sludge metalem, który miejscami mocno mnie zaskoczył. Ostatnie zakręty przed finałem to powrót do bardziej żywiołowej narracji. „Trespasses” i „Concubine” to kawałki, które pustoszą ducha, patrosząc słuchacza agresywnymi riffami. To powinien być wzorzec dla młodych adeptów, którzy chcą się sprawdzić na metalcore’owej scenie. Na sam koniec Converge odegrał jedenastominutowy kolos o nazwie „Jane Doe”. Kompozycja utrzymana jest raczej w wolnym tempie. Wokale jakby stłamszone, powoli przybierające na posturze. Dorastająca pod naporem, a to gitary, a to perkusji, ciśnie w stronę histerii. Tak się tworzy historię.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s