Mgła – With Hearts Toward None (…o zgrozo!)


 

Po jakże obfitych dla polskiej muzyki, zbiorach z poprzednich lat, na początku tego roku, brakowało mi powodów do nieskrepowanych zachwytów. Najnowsza płyta Mgły spadła mi z nieba. Już teraz można napisać, że „With Hearts Toward None” to album błyskotliwy, pełen wdzięku i niepowtarzalnego słowiańskiego wigoru. Odpowiadający przy tym na pytanie: ile brakuje im do poziomu światowej czołówki. O ile poprzedniczka nie do końca wyrabiała wyśrubowane normy, to najnowsze dzieło, bez najmniejszego problemu, osadza się na zmysłach słuchacza, szlachetnym ciężarem black metalu. Od razu pozwolę sobie na uwagę – dla tych którzy szukają przesadnie oryginalnych i eksperymentalnych dźwięków, płyta ta może się okazać tworem zbyt tradycyjnym, czy wręcz zachowawczym. Dla wszystkich fanów „mglistego” grania, będzie to spełnienie najskrytszych nocnych koszmarów – jest tu wszystko to do czego na przestrzeni lat przyzwyczaił nas ten zespół. Soczyste riffy, przepełniona pierwotna siłą, a także obłąkaną atmosferą, natchnioną jakaś mistyczną presją. Ten album nakłada potworną presje na słuchaczu. Dźwięki pomimo tego, że mają mocno dodatni ładunek, suną niczym artyleryjskie pocisk, nie dające się uchwycić przy okazji dość pobieżnego odsłuchu. Zwrócić należy również uwagę na produkcje: udało się stworzyć niepowtarzalny sound, zdecydowanie najlepsze w historii tej kapeli. Selektywna, a zarazem masywne brzmienie nie pozwala na chwile wytchnienia. Zdecydowanie mniej jest tu surowizny, a więcej nowoczesnej, mocno sugestywnej, przygniatającej wielowarstwowej artykulacji. Cały czas, czuć jednak, że to właśnie Mgła spowija nasze muzyczne niebo, napełniając powietrze upojnie melodycznym podmuchem gitar. Pięknych motywów, niespodziewanych melodii tutaj nie brakuje, ciekawie wypadają również przesterowane, niosące się na wysokości, wokale Mikołaja „M.” Żentary. Wszystko idealnie skondensowane, lecz budzące grozę, popartą przez wściekły pęd ku doskonałości. A ta już nieopodal…

Advertisements

2 thoughts on “Mgła – With Hearts Toward None (…o zgrozo!)

  1. Miejmy nadzieje, że coś jeszcze im sie uda stworzyć. Mi sie marzy koncert Mgły, po takim materiale to impreza mogłaby być pioruńsko dobra…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s